Wiersze na Wigili?
admin, piątek 11 maja 2007 - 14:02:58
B???kitna kol?daJ. Pietrzycki
Kto?? mi??owany tu przyjdzie
Dobre obejm? nas r?ce
I b?d? nasze u??miechy
srebrnym b???kitem dzieci?ce.
Kto?? mi??owany nam powie:
T?sknot? wasz? zakwitn?,
Ponad srebrnymi ??odziami
ujrzycie ??agle b???kitne.
Jak??e daleko ??
daleko fala nas ??ycia ponios??a
Wszystko si? ku nam przybli??y:
??agle i ??odzie, i wios??a.
Wszystko si? ku nam przybli??y
i w zachwyceniu uka??e
Dawno zgubione rado??ci,
imiona nasze i twarze.
Gwiazdy melodi? zaszumi?,
struny si? d??wi?kiem rozp?dz?.
B?dziemy sami d??wi?kami
i t? b???kitn? kol?d?.
Kol?daK. K. Baczy??ski
Anio??owie, anio??owie biali,
na co??cie to tak u ????obka czekali,
poco??cie tak skrzyde??kami trzepoc?c
p??atki ??niegu rozsypali czarn? noc??
Czy??cie blaskiem drog? chcieli zmyli?
tym przekl?tym, co krwi? r?ce zbrudzili?
Czy??cie kwiaty, srebrne li??cie posiali
na mogi??ach tych rycerzy ze stali,
na mogi??ach tych rycerzy pochod??w,
co od bata pogin?li i g??odu?
Ciemne noce, anio??owie, w naszej ziemi,
ciemne gwiazdy i ??nieg ciemny, i mi??o???,
i pod tymi ob??okami ciemnymi
nasze serce w ciemno??? si? zmieni??o.
Anio??owie, anio??owie biali,
O! po??wie?cie blaskiem skrzyde?? swoich,
by do Pana trafi?? ten zgubiony
i ten, co si? oczu podnie??? boi,
i ten, kt??ry bez nadziei czeka,
i ten rycerz w rozszarpanej zbroi
by jak cz??owiek szed?? do Boga-Cz??owieka,
anio??owie, anio??owie biali.
Modlitwa WigilijnaCz. Mi??osz
Maryjo czysta, b??ogos??aw tej,
Co w mi??osierdzie nie wierzy.
Niech jasna twoja strudzona d??o??
Smutki jej wszystkie u??mierzy.
Pod twoj? r?k? niechaj p??acze l??ej.
Na wigilijny ze??lij jej st????
Zielone drzewko magiczne,
Niech, gdy go dotknie, s??yszy gwar pszcz????,
Niech jab??ka sypi? si? ??liczne.
A zamiast ??wiec daj gwiazd? mro??nych p??l.
Przyprowad?? blisko poch??d bia??ych g??r,
Niechaj w jej okno ??wiec?.
Astrologowie z Chaldei, z Ur,
Pami?? z??ych lat niech ulecz?.
Zmarli poeci niechaj dotkn? strun
Samotnej zanuc? kol?d?.
Nie-kol?daK. I????akowicz??wna
Nie wyjdzie z tego kol?da.
Obcy przyb???da
szed??, i nic nie wart by??, i nic ju?? nie chcia??,
zu??yty, ot, na kszta??t wiechcia...
S??o??ce czy deszcz ?? by??o mu wszystko jedno:
niczym, nikogo nie jedna??,
i nikt mu nic da? nie m??g?? ani te?? odebra?.
Ot, ??ebrak.
Tak szed??... I w szalej?c? grudniow? zawiej?
trafi??, cho? mu o to nie sz??o,
nie do aresztu, ale do Betlejem.
Tam w??r??d anio????w ??piewania i bydl?tek ryku
obok pastuch??w przystan??? w k?ciku
i patrzy?? na Dzieci?tko, patrzy??, ludzie moi,
i pewnie, gdy to pisz?, dotychczas tam stoi,
wpatrzony i ws??uchany ?? jak jak! ?? i jak ja
zapomnia?? kol?d.
Noc Bo??ego NarodzeniaM. Jastrun
Bo??ego Narodzenia noc w??r??d nocy grob??w,
Wysoko ??wieci jasna gwiazda betlejemska,
B??yszczy na ??niegu, coraz bli??szy, bardziej ziemska,
Osio?? i w???? ??uj? sen nocy zimowej u ????obu.
Mi?dzy os??em i wo??em wr??bli ??wiergotanie
Weso??e, chwila, gdy opuszczaj?c niebiosy
G??ry ziemi ??agodnie kl?kaj? na sianie
Przed tob?, dziecko ludzkie, zrodzone tej nocy.
Znios? ci barwy ziemi, wszystkie ??wiata mowy,
Dziecko ludzkie, le???ce na sianie stajenki,
Gdzie zlatuj? si? ptaki, by je??? z twojej r?ki
Male??kiej, i gdzie puszy si? go???b t?czowy.
Tak ??ycie, rozj?trzone przez ??mier? i przez n?dz?,
Rozszerza si? w swej g???bi pos?pnej milczeniu
I aby nic nie straci?, snuje z siebie prz?dz?
I okre??la rzecz ka??d? we w??asnym jej cieniu,
Wypruwa z niej kszta??t mowy i smak wydobywa
Nieznany, smak anielski oszcz?dnego chleba,
Kt??rego okruszyny jak ptakom niebieskim Rzuca nam w l??d okuta, twarda r?kawica.
G????d wynosi ku niebu te pokarmy ziemskie,
Tre??? ich umrze? nie daje, ale nie nasyca.
W t? noc ma wszystko cich? przejrzysto??? ksi???yca,
Jak w ba??ni rzeczy nic nie wiedz? o ci???arze.
Ciemno??? li??e nam d??onie jak dobra wilczyca
I ciep??y blask od ognia pada nam na twarze.
Patrz! go???b ??niegu rozlecia??. Ma t?cz? na szyi.
To rado??? grucha ku nam, nocy zimowej dzieci?.
Ci???ko st?pa w???? p??owy, kt??rego jeszcze nie zabili
Ludzie zbrojni, blask gwiazdy jego garb o??wieci??.
Osio?? cie?? rzuca k??apouchy na ??nieg bia??y,
Jak zamorska ro??lina, jak olbrzymi ??opuch,
I klon, kt??ry od ??niegu jak od g??odu opuch??,
Rusza si?, ??yje! jakby mu r?ce li??ci zmartwychwsta??y.
Noc WigilijnaJ. A. Ga??uszka
Jak??e samotnym zawsze mnie zastajesz
o nocy! ??wi?ta nocy!
p??on?ca rajem czarodziejskich bajek,
cudem rozjarze?? i t?cz? rozz??oce?? ??
jak ??nieg cichutka, bia??a jak op??atek,
kt??rym si? dzielisz z ca??ym, z ca??ym ??wiatem ??
O nocy, pod gwiazd milczeniem dalekim,
I w??r??d kt??rej B??g si? pobrata?? z cz??owiekiem!
Podchodz? cichy do cudzego sto??u
I prze??amuj? op??atek ze dr??eniem:
z warg prosz? s??owa z szarego popio??u
w grob??w milczenie ??
Stoj? samotny w gwiazd ??renicach wilczych
owity w smutek jak w sztandar ??a??obny ??
Na zmarz??ej ziemi ??nieg ?? Nade mn? milcz?
wieczno??? i gwiazdy, a pode mn? groby.
Powr??tK. I. Ga??czy??ski
A podana jest gdzie?? ulica
(lecz jak tam doj???? kt??r?dy?),
ulica zdradzonego dzieci??stwa,
ulica Wielkiej Kol?dy.
Na ulicy tej taki znajomy
w kurzu z w?gla, nie w rajskim ogrodzie,
stoi dom jak inne domy,
dom, w kt??rym ??e?? si? urodzi??.
Ten sam str???? stoi przy bramie.
Przed bram? ten sam kamie??.
Pyta str????: ??Gdzie?? pan by?? tyle lat?"
??W?drowa??em przez g??upi ??wiat ".
Wi?c na g??r? szybko po schodach.
Wchodzisz. Matka wci??? taka m??oda.
Przy niej ojciec z czarnymi w?sami.
I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
I brat, co mia?? okaryn?.
Potem umar?? na szkarlatyn?.
W??a??nie ojciec kiwa na matk?,
??e czas si? dzieli? op??atkiem,
wi?c wszyscy podchodz? do siebie
i serca dr??? uroczy??cie
jak na drzewie przy li??ciach li??cie.
Jest cicho. Choinka p??onie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie
blask ??wieczek z??otem zasnuwa,
a z k?ta, z ust brata, p??ynie
kol?da na okarynie:
Lulaj??e, Jezuniu,
moja pere??ko,
Lulaj??e, Jezuniu,
me pie??cide??ko.
Pozdrowienie gwiazdyB. Ostrom?cki
Gwiazdo, gwiazdo
czeka??em ciebie tysi?cami lat
wo??a??em ci? z p????nocnych mro??nych bor??w
gdy lodowce kry po rzekach ciemnych sz??y
polarne t?cze pali??y wzrok w spienione ??niegiem noce
lecz odda??bym dysz?cy m??odo??ci? gro??n? ??wiat za ??wiat??a
twego kropl?.
Gwiazdo zakryta dr???ca nad wiekami
gdy mar?? cichutko zmarszczkami wiatr pustyni
u st??p kolos??w czarnych
z grobowc??w ??ladu twoich dr??g
lecz tylko ziarna niesko??czone pali??y w?skie oczy
i wyciosany moj? d??oni?
pochmurny milcza?? B??g.
Tej jedynej nocy
kt??rej nie zapomn? p??ki na ziemi trwa m??j ??lad
gdy wszystko we mnie gas??o
powoli ??una srebrna u??miechu twego wschodzi??a
ponad ??wiat i pozdrowi??em ??wiat??o.
Przyj??cie MesjaszaA. Asnyk
Lud czekaj?cy na swego Mesjasza
Nie zwr??ci oczu na dziecin? ma???
I do biednego nie zajrzy poddasza;
Mniema, ??e zbawc?, kt??rego czeka??o
Tyle pokole??, ujrzy ziemia nasza
Od razu ziemsk? okrytego chwa???,
Jak na wojsk czele niewiernych rozprasza ??
Mniema, ??e wszystko b?dzie przed nim dr??a??o.
??e nawet g??owy ugn? si? ksi????ce,
Zdaj?c mu w??adz? nad ??wiatem...
Wi?c je??li us??yszy, ??e si? narodzi?? w stajence
I ??e m?drcowie dary mu przynie??li,
Pyta ze ??miechem: ??Jak to? ten syn cie??li
Ma rz?dy ??wiata uj?? w swoje r?ce?"
Psalm WigiliiC. K. Norwid
I
O, dzi?ki Tobie, Ojcze lud??w ?? Bo??e,
??e ziemi? woln? da??e?? nam i nag?,
Ani oprawn? w nieprzebyte morze,
Ni przeci???on? g??r dzikich powag?,
Lecz jako piersi otworzon? Bo??e...
II
Wi?c na arenie tej si? nie ostoi
Przeciwnik ??aden, jeno m??? bezpieczny ??
I ten, co za si? nierad szuka zbroi,
Ale zupe??ny, wcale obosieczny,
Kt??ry jak gwiazda w niebie czystym stoi.
III
I za to jeszcze dzi?ki Ci, o Panie,
??e cz??ek si? ??wdzie laurem nie upoi ??
Ani go wiatr??w ciep??awych g??askanie
Prze ?? at??asowi w nico??? ?? i rozstroi
Na drzew i kwiat??w motyle kochanie.
IV
Strzeli??cie w niebo spojrzy on ku Tobie,
Kt??ry przez stajni? wszed??e?? do ludzko??ci,
I w grobie zwi?d??ych zi???? le??a??e?? ?? w ????obie,
I w porze ziemskich pr????nej zalotno??ci,
I kiedy ca??y ??wiat si? tarza?? w grobie.
V
Za prawo tedy do Polski obszaru
Dzi?kujem Tobie, kt??ry?? niezmierzony,
Wszech-istny ??jednak z ob??ok??w wiszaru
Patrz?cy na ??wiat w prawdzie rozdzielony
??wiat??o-cieniami czaru i roz-czaru.
VI
I kt??ry ??aski zakre??lisz promieniem
Dzielnic? lud??w w czas lud??w ?? chaosu,
Tak, jako morze obszed??e?? pier??cieniem
I nie rzuci??e?? g??r na wag? losu,
Lecz najpodlejszym bawisz si? stworzeniem.
VII
Do Ciebie, Ojcze Ojczyzn, si? podnosim
W tym to ub??stwie naszym bardzo s??awnym,
I w tej nadziei, co po skrzyde?? osiem
Przybiera co dzie?? i w p??aczu ustawnym,
I w b??lach, kt??re tak md??o jeszcze znosim.
VIII
O, dzi?ki Tobie za pa??stwo ?? bole??ci,
I za m?cze??skich ?? koron rozmno??enie,
I za wylan? czar? szlachetno??ci
Na lud, kt??remu imi? jest ?? cierpienie ??
I za otwarcie bram... niesko??czono??ci.
Wigilia w lesieL. Staff
I drzewa maj? sw? wigili?...
W najkr??tszy dzie?? Bo??ego roku,
Gdy b???kitnieje ??nieg o zmroku:
W oki??ciach, jak olbrzymie lilie,
Bia??e smereczki, sosny, jod??y,
Z zapartym tchem ws??uchane w cisz?,
Snuj? zadumy jakie?? mnisze
Rozpami?tuj?c ??wi?te mod??y.
Las niemy jest jak tajemnica,?
'Milcz?cy jak oczekiwanie,
Bo co?? si? dzieje, co?? si? stanie,
Co?? wy??ni si?, wyjawi lica.
Chat izbom pos??a?? las choinki,
Kt???? jemu w darze dziw przyniesie
??nieg jeno spad?? na drzewa w lesie,
D??oniom ga???zi w upominki.
Las dr??y w napi?ciu i nadziei,
Niekiedy srebrne sfrun? puchy
I polatuj? jak snu duchy...
Wtem bi? przesta??o serce kniei,
Bo z pierwsz? gwiazd? niebo roz??og??w,
A z g?stwiny, rozgarniaj?c ziele??,
Wynurza g??ow? pyszny jele??
Z ??wieczkami na rosochach rog??w...
W ??wi?to rodzinyM. Pawlikowska-Jasnorzewska
O Refiugies niebiescy, godni dzi?? zazdro??ci,
Nieroz???czni w swej gwiezdnie wyz??acanej szopce!
Pos??uchajcie kantyczki, kt??r? Wojna niesie:
??Maria martwo zrodzone op??akuje dzieci?,
J??zef odchodzi, w mro??ne pognany za??wieci?,
Betlejem p??onie
I reflektory w chmurnym w?druj? bezkresie..."
* * *L. Staff
Patrzyli z oczu ogromn? dziwota
Pasterze, owiec porzuciwszy stra??e,
O, trzej kr??lowie, gdy??cie Panu w darze
Przynie??li mirr?, kadzid??o i z??oto,
Lecz o Melchiorze, Kasprze, Baltazarze,
Tajnej m?dro??ci s??yn?li??cie cnot?
I z swych uczonych ksi?g doszli??cie oto,
??e si? w Betlejem cud boski uka??e.
C???? to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
??e??cie odkryli po roku podr????y
Pana na sianie, mi?dzy byd??em, gnojem,
Gdy ja, bez gwiazdy szczeg??lnej przewodu,
Znalaz??em Boga ?? b???dz?c wiele d??u??ej ??
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.?
Przy wigilijnym stoleJan Kasprowicz
Przy wigilijnym stole
?ami?c op??atek ??wi?ty,
Pomnijcie, ??e dzie?? ten radosny
W mi??o??ci jest pocz?ty;
??e, jako m??wi wam wszystkim
Dawne, odwieczne or?dzie,
Z pierwsz? na niebie gwiazd?
B??g w waszym domu zasi?dzie.
Sercem go przyj?? gor?cym,
Na ??cie??aj otworzy? wrota ??
Oto, co czyni? wam ka??e
Mi??o???, najwi?ksza cnota.
A tw??rczych pozbawi?? si? ogni,
Sromotnie zamkn?wszy swe wn?trze,
Kto z bratem ??yje w niezgodzie,
Depc?c or?dzie naj??wi?tsze.
Wzajemne przebaczy? winy,
Koniec po??o??y? usterce,
A z walki wyjdzie zwyci?sko
Walcz?ce narodu serce.
Ta publikacja pochodzi ze strony Goleni??w net - Portal Powiatu Goleni??w
( http://www.goleniow.net.pl/e107_plugins/content/content.php?content.8 )